Błogosławiony Edmund Bojanowski
miał niezwykłe serce dla dzieci. Widząc w nich obraz Bożej dobroci, potrafił dostrzec w każdym dziecku coś z czystości i ufności samego Chrystusa. Uczył, że wychowanie nie zaczyna się od słów, ale od miłości, obecności i przykładu.
Dla Bojanowskiego dziecko było nie tylko kimś, kogo trzeba nauczyć i uchronić — ale kimś, kto sam potrafi zbliżać dorosłych do Boga. Dlatego w jego ochronkach tak ważne było ciepło domu, rytm modlitwy, śpiew, zabawa i prostota życia. Wychowanie miało być modlitwą serca, a nie tylko obowiązkiem.
W jego spojrzeniu dzieci były świętym początkiem — miejscem, gdzie Bóg mówi najprościej i najczulej. Uczył, że troska o dziecko to troska o przyszłość narodu i o samego Chrystusa, który w każdym małym sercu pragnie być kochany.
Błogosławiony Ojcze Edmundzie – módl się za nami



